W badaniach kognitywistycznych jedną z kluczowych kategorii jest pojęcie architektury umysłu. Pojęcie to odgrywa szczególnie doniosłą rolę w klasycznym ujęciu umysłu jako urządzenia przetwarzającego informacje, czyli w koncepcjach komputacjonistycznych.
W moim wystąpieniu zamierzam pokazać w jaki sposób postuluje się moduły umysłowe w ramach psychologii ewolucyjnej. Jednym z częstych zarzutów, jaki stawiany jest adaptacjonizmowi, jest to, iż arbitralnie wymyśla się, czy postuluje, presje selekcyjne, na które odpowiadać mają cechy fenotypów (zarzut "takiej sobie bajeczki"). Interesujące jest więc zbadanie, czy rzeczywiście w praktyce badawczej psychologowie ewolucyjni uznają mózg za bezładny zbiór wyspecjalizowanych modułów umysłowych, postulowanych dla dowolnie i arbitralnie wybranych funkcji umysłu. Powiada się często, iż zgodnie z tym programem badawczym umysł jest to scyzoryk szwajcarski, odzwierciedlający życie w społecznościach łowiecko-zbierackich (Buss 2001, Pinker 2002).
W tym celu (1) skrótowo przedstawię wykorzystywane przeze mnie pojęcia architektury, modułu i funkcji; a następnie (2) przeanalizuję, w jaki sposób Tooby i Cosmides (1997) postulują, iż w ludzkim umyśle istnieje wyspecjalizowany moduł przetwarzający informacje dotyczące wymiany społecznej. Pokażę, że przynajmniej jedno z założeń Tooby'ego i Cosmides - o ścisłej izolacji funkcji modułów - nie daje się utrzymać empirycznie i pozostaje nieuzasadnione. Zajmę się także kwestią specjalizacji treściowej, którą postulują, porównując ją z klasycznym stanowiskiem Herberta Simona (1996).
Literatura: